Micz oraz jego prawdziwa, była żona Kejti Hajkland wprost przepadają za egzotycznym smakiem kuchni albańskiej co z dumą prezentują. I tak na przykład ulubionym przysmakiem Micza (transponowanym w amerykańskie realia) jest peklowany prosiący ryjek podawany z albańską sałatką w czerstwej bułce. Numerem 1 dla Kejti są czipsy albańskie z moszny tapira okraszone na wpół ściętym jajem albatrosa.
Nie ma świąt u Bjukanenów bez ryby po albańsku, i tu ciekawostka: sam Micz na 5 dni przed wigilią zaczyna biczować karpia brzozową witką po czym dusi go w kalifornijskim słońcu kolejne 2 doby. Tak przyrządzona ryba smakuje nawet Hobiemu.
Na koniec coś z serii TIPS & TRICKS: sekretem gibkości Micza jest stara albańska metoda polegająca na okładaniu stawów skokowych mielonym mięsem dzikiej wiewiórki albańskiej. Mięso trzymamy luźno przylepione przez około 2,5 godziny. Po takiej kuracji mięso nabiera specyficznych właściwości i oprócz wewnętrznej radości ze sprężystości nóg, cieszymy się smakiem wiewiórczego mięsa podawanego w formie klopsików w kompozycji z rosołem z młodego kota. Przepis ten oczywiście pochodzi z Albanii.